Co mi się nie podoba w blogach i stronach?

Przeglądając posty na niektórych psich blogach, zauważyłam bardzo ciekawy temat wpisów. Blogerzy pisali o tym, co im się nie podoba w wyglądach innych blogów. Albo też o sposobie ich pisania. Ja również chciałabym podzielić się z Wami tym, co mi się nie podoba, co mnie denerwuje. Oczywiście mój blog też nie jest idealny, też ma jakieś błędy...Staram się je znajdywać, poprawiać, lub po prostu ich nie robić. W tym, możecie mi pomóc pisząc swoje opinie na temat wyglądu i pisania tego oto bloga. Post nie jest za długi, zapraszam!




 Czcionka - za mała, za duża, nieczytelna, jasna
 Kiedy widzę nieczytelną czcionkę na blogu to od razu wychodzę. Nie chcę poświecić pięć cennych minut na odczytanie jednego wyrazu.Czcionka musi być czytelna, przyjemna dla oka. Najgorsze są takie powykrzywiane, fikuśne... Czcionka nie może być też za mała. Oczywiście można powiększyć sobie stronę ale czy to ma sens robić to za każdym razem? Z kolei czcionka duża (czasem nawet większa od tytułu posta) też nie jest zbyt dobra.Czcionki jasne albo jaskrawe  (np.jasnozielone, jasnoszare czy żółte) są również nie miłe dla oka.Trudno się czyta takie wyrazy...Czcionka powinna więc być czytelna, dosyć ciemna, średniej wielkości. To bardzo ważne, bo chyba nie chcemy odstraszyć czytelników, prawda?


Zdjęcia - za mało, za dużo lub w ogóle 
Zdjęcie to dodatek do tekstu. Takie wypełnienie. Bardzo lubię oglądać zdjęcia czytając wpis,bo zawsze dodają one tego ,,czegoś". Dużo nie przyjemnie się czyta posta gdy tych zdjęć nie ma, albo gdy najpierw jest dłuugi tekst a potem nieskooończoona ilość zdjęć. Ja to rozumiem bo sama mam dylemat jakie zdjęcia wybrać do postu a jakie nie, ale dużo ładniej wygląda post, jak co jakiś czas dodamy króciutki tekst a potem zdjęcie i tak cały czas. Moim zdaniem lepiej wyglądają też zdjęcia duże. Warto się nad tym zastanowić.


Wielgachne nagłówki 
 Nie lubię jak na blogu jest bardzo duży nagłówek, po pierwsze nie wygląda zbyt dobrze, po drugie czytelnicy zmuszeni są przewijać długo bloga aby dostać się do komentarzy. Nagłówek to jest też taka wizytówka bloga. Każdy ma swoją, każdy nagłówek czymś się wyróżnia. I najważniejsze jest to, że mamy satysfakcję, że sami go zrobiliśmy.




Muzyka i wyskakujące okienka
Po co komu muzyka na blogu? Wiem, że muzyka bardzo dobrze odzwierciedla nastrój, motywuje. Ale mi ona bardzo przeszkadza w czytaniu. Nie mogę się skupić na tekście. Według mnie jest ona niepotrzebna...Wyskakujące okienka z linkiem do podlajkowania fanpejdża.Dobrze wiem, że komuś może na tym zależeć ale przecież można gdzieś z boku umieścić ikonkę z linkiem do facebooka. Kiedyś nawet nie mogłam takiego okienka zamknąć i do tego ciągle trzeba klikać ,,Nie dziękuję" albo ,,Już dawno lubię".


Zbyt szerokie blogi 
Ciężko jest się po nich poruszać. Od razu albo pomniejszam sobie treść albo po prostu z nich ,,uciekam".


Witamy po długiej przerwie!
 Ktoś długo nie pisał, aż w końcu naskrobał właśnie taki post z takim tytułem. No i co potem? Potem znowu dłuuuga przerwa od pisania.


Reklama pod wpisem
,,Świetny post! Zapraszam do mnie gfjbdsjakjdh.blogspot.com".  Bardzo nie lubię takich komentarzy, bo po prostu zaśmiecają bloga. Wiadomo, komuś zależy na blogu, na obserwatorach ale żeby od razu tak napisać? Przecież od razu wiadomo, że ten ktoś nie przeczytał  naszego wpisu. I po drugie zostawia nie za ciekawe wrażenie.


Cie, Cię,cie,cie
 Czyli błędy takie dosyć ważne. Trzeba pamiętać o tym, że zawsze powinno się zwracać do czytelników (i nie tylko) z dużej litery. Ale najbardziej mnie irytuje nie dopisywanie końcówek.



Stronki na facebooku

 Jak nie będzie tu 50 lajków to usuwam stronę!
Na takie stronki po prostu nie wchodzę, ponieważ po takim zdaniu od razu widać, że właściciele takich stron prowadzą wszystko tylko dla lajków. Czy lajki to wszystko? Na takich stronkach czuję się trochę ,,uwieziona"...Ja prowadzę stronę przede wszystkim dla siebie, żeby mieć pamiątkę, żeby czerpać z tego radość! Tak wiem, cieszę się z coraz większych polubień strony ale to jest dla mnie jak najmniej ważne. Polubienia to dla mnie nowe osoby do poznania, nowe znajomości, które mają podobne zainteresowania. 


 Robią konkurs rzeczowy, a potem dziwią się czemu jest mała aktywność czy unlajki
Przecież to jest oczywiste. Robiąc konkurs pojawiają się nowe osoby, które są aktywne. Ale tylko na pewien czas, bo po konkursie już się nie zjawią, nagroda wysłana nie ma na co liczyć, nie ma już jak się ,,przypodobać". Daję słowo, ze połowa z warunków jest potem przez te osoby po prostu usuwana.



 I to już by była raczej  na tyle. Mam nadzieję, że post ten da wiele do myślenia a przede wszystkim do działania! A co Wam przeszkadza w blogach/stronach?



Pamiętajcie: bądźcie kreatywni i oryginalni, nie poddawajcie się w pisaniu bloga!
Majlo&Werka

Co sie u nas działo jak nie pisaliśmy?

Po skończonych feriach, trochę zaniedbałam stronę jak i bloga. Powodem był brak czasu oraz chęci. Lekcje kończyłam późno, i nie miałam czasu aby wejść na stronkę czy bloga i coś napisać. Potem przemieniło się to w lenistwo. Nie chciało mi się już wchodzić, nawet kiedy miałam czas.Wydarzyło się dużo, ale mi się tego wszystkiego nie chciało opisywać. Wolałam zostawić to sobie i przeczytać książkę czy porobić coś innego zamiast siedzieć na komputerze. Chciałam się od niego trochę ,,uwolnić"...


Ale kiedy poszłam na spacer (wyczekiwany od kilku dni) i jak moja koleżanka podsunęła mi pomysł aby trochę odpocząć od stronki i żeby pisać wtedy, kiedy dzieję się coś ciekawego chęci mi wróciły.
Postanowiłam, że stronka jak i blog zostaną a posty będę pisała trochę rzadziej.
 Co się więc wydarzyło kiedy nie pisałam? 


1. Spadła masa śniegu!
 Fakt, chcieliśmy wiosny, ale widocznie zima nie chciała od nas tak szybko odejść i spadł śnieg! Padał i padał i zrobiło się obłędnie biało. Zaczęły w wiosce jeździć odśnieżarki. Zaspy były ogromne, szczególnie przy domu. Majlowi sięgały do pasa. Miał z nich ogromną frajdę!


 2.  Nowa zabawka 
 Majlo w piątek dostał nową zabawkę. Jest to duża gumowa piłka z Comfy. Można w niej schować smaczki. Słabo się odbija ale do pogoni idealna. Majlak uwielbia przenosić ją po całym podwórku.




3. Majlo wchodzi i schodzi po schodach! Sam!
  Tak dobrze przeczytaliście. Majlo wchodzi i schodzi sam po schodach! Jak to się stało?  Któregoś dnia wszedł do korytarza (do którego co jakiś czas go puszczamy, aby się zagrzał) zauważył mnie i Julię na górze. Zaczęłyśmy go wołać i wlazł! Chwilę posiedział i zszedł. Tyłek sam go pcha do dołu więc no xD  Następnego dnia to samo. Drugiego też. Aż do tej pory. Jak widzi otwarte drzwi na górę to już wchodzi i jest na górze. Dzisiaj nawet obudził nas jak jeszcze spałyśmy.Więc wchodzi już bez problemu. Nawet ze stołu coś zabrał! I położył się na kanapie. Znowu! Zobaczył też siebie w lusterku. Nawet biega po mieszkaniu! Ale jest jedyna wada. Na górze przeważnie jest dla niego za gorąco i za długo nie może tam przebywać, bo od razu dyszy. Ale w wakacje w domu jest chłodniej, więc zimą tak często go nie ,,zapraszamy".  Postaram się nagrać jak wchodzi i schodzi!



 4. Majlo umie slalom!
W końcu udało się nam nauczyć Majla slalomu. Wychodzi świetnie, teraz już nie podprowadzam go smaczkiem tylko kojarzy słowo. Nagrodę dostaje na końcu. Jedyne nad czym musimy popracować to trochę  nad szybkością.


 No i to by było na tyle. Posty będę zazwyczaj w soboty, mam nadzieję że chęć i wenę będę miała. 
A co u Was? Jak spędziliście ostatnie dni?

 
 
Pozdrawiamy!
Majlo&Wera

Top #11 moich ulubionych psich stronek na facebooku

Bardzo lubię czytać takiego typu posty, dlatego też zdecydowałam się napisać dziś kolejny post z takiej serii  (pisałam kiedyś o moich ulubionych blogach). Dziś przedstawię Wam kilka stronek, na które z wielką chęcią wchodzę, które najbardziej mi się podobają..Jak zawsze kolejność nie ma znaczenia, bo nie potrafiłabym wybrać! Ale mam jedną najulubieńszą...


1. Nuka
 I to jest właśnie ona - moja najulubieńsza stronka. Kaja -  przemiła właścicielka, pisze o codziennych chwilach, przygodach z Nuką, prześliczną suczką w typie owczarka, na którą nie mogę się po prostu napatrzeć. Piękne zdjęcia, moje ulubione to właśnie te w tle <3 Na tę stronkę wchodzę najczęściej, jest mi najbardziej bliska. Polecamy!



2. Kreatywnie z psem
Bardzo fajna i ciekawa stronka, przeurocza Sonia i bardzo kreatywna właścicielka. Prześliczne zdjęcia i  świetne pomysły. Zapraszam do odwiedzania, bo warto!



 3. Owczarkowe perypetie
Kolejna strona o prawie owczarku. Elza bo o niej mowa, to przepiękna suczka w typie owczarka. Śledzę ich losy od niedawna. Nie poddają się w walce z agresją przy czym bardzo mnie motywują!



4. Rudi
To stronka o najbardziej uroczym króliku pod słońcem - Rudim. Prowadzi ją Patrycja, bardzo miła i fajna osoba, z którą się przyjaźnię. Przygody, momenty, zdjęcia, filmiki. Strona bardzo ciekawie prowadzona i  warta odwiedzenia. Zapraszam!



 5. Zafira
 Zafi, to prześliczna, podpalana suczka rasy owczarek niemiecki. Stronka bardzo fajna i ciekawa, autorka świetnie ją prowadzi. Śliczne zdjęcia! Uwielbiamy i polecamy!  



6. Nadzwyczajny kundel
 A to stronka o cudownej suczce Sarze. Poznałam tę stronkę dzięki konkursowi. Julia prowadzi ją bardzo fajnie. Robi prześliczne zdjęcia, koniecznie zajrzyjcie!



7. Bingo

Bingo to prześliczny beagl. To właśnie dzięki tej stronce polubiłam tę rasę. Beagle to naprawdę wspaniałe psiaki! Piękne zdjęcia, wspaniałe chwile. Bingo jest naprawdę czarujący!



8. Ares i Pusia
Stronka poświęcona dwóm przeuroczym psiakom - Aresowi i Pusi. Ares to przepiękny pies w typie podhalana , a Pusia to śliczny owczarek niemiecki krótkowłosy. Bardzo lubię tę stronę, polecamy!



9. Virga Górska
 Pamiętnik Virgi, wspaniałej suczki. Opisuje ona różne wydarzenia widziane jej oczami. Świetnie czyta się jej wpisy, czasem można nieźle się uśmiać. Nie komentuję ale zawsze czytam.



10. Małe kudłate
Nie mogło zabraknąć tu Neli. Przepięknej kundelki. Wspaniała strona ,opowiadająca o codzienności z Nelą.  Posty bardzo przyjemnie się czyta. Zapraszamy!



11. Iron - niesamowity pies
Bardzo fajna stronka o prześlicznym psie o imieniu Iron. Cudowne zdjęcia, strona bardzo ciekawie prowadzona, zapraszamy!

------------------------------------------------------------

I to już wszystko. Jest dużo stron, które mi się podobają ale trudno by było aby tu te wszystkie przedstawić, dlatego pokazuję tylko te ulubione. A Wy jakie stronki najbardziej lubicie?
Pozdrawiamy!

O bezmyślności ludzi w wioskach...

Dlaczego taki wpis?  Miałyśmy ostatnio nieprzyjemną sytuację spowodowaną bezmyślnością człowieka. Przemyślałam to wszystko i chciałabym się tymi moimi przemyśleniami z Wami podzielić. Pisząc tego posta nie mam na myśli konkretnie naszej wsi, być może w kilku innych są podobne zdarzenia. Najlepiej jest wszystko z siebie ,,wyrzucić"., a najlepszym do tego miejscem jest właśnie blog..Zapraszam wszystkich zainteresowanych!


Wszystko miało miejsce po południu. Wracaliśmy polną drogą, która łączy się z wsią. Majlo był na smyczy. Wiedzcie, że nigdy nie puszczamy go luzem w wiosce. Nigdy...Szliśmy sobie spokojnie aż nagle zauważyłam człowieka z psem. Pan X i Tolek, mały czarny kundelek, który może ugryźć. Wiem że na swoim terenie ale czy poza nim? Tego nie wiem. Ale wiecie czego nie mogłam zauważyć? Smyczy.Nie jestem nawet pewna czy widziałam obrożę u tego psa...Tolek podbiegł gwałtownie do Majla i zaczął warczeć a Majlo jak to Majlo wyrywał się do zabawy. Trzymałam go mocno, aby nie puścić. Ale ręka mi się tak zaplątała i gdybym nie puściła to by  na pewno  się wykręciła. Tak też nie miałam wyjścia. Puściłam... Psy pobiegły na pole. Majlo zachęcał do zabawy ale Tolek stał czasem się odgryzając. Pan w tym samym czasie cofnął się na pola i obserwował akcję, od czasu do czasu wołał swojego pupilka. Potem ja z Julią biegaliśmy za Majlem i za tamtym psem. Psiaki biegały gryząc się. Pan X przypomniał sobie, ze ma psa i zaczął gonić z nami. Nagle Majlo i Tolek podbiegli koło mnie. Gość krzyczał abym chwyciła za smycz. Miałam ją na wyciągnięcie ręki. Ale koło niej stał Tolek i warczał nie wiem, czy na Majla czy na mnie. Bałam się chwycić tą smycz. Pies warczy lepiej się nie zbliżać. Nie chciałam zaryzykować.No i psy dalej w pogoń. Gość zaczął się denerwować i przeklinał na Majla. W końcu nadepnął na smycz i oddał nam ją. I rozeszliśmy się...


Jak oceniacie tą sytuację? Czyja tu wina? Według tego gościa na pewno nasza, bo to Majlo się zerwał ze smyczy. Moim zdaniem tego pana, bo nic by się nie zdarzyło gdyby wziął smycz. Widać było po Tolku, że miał złe zamiary. A to, że mój pies mi się zerwał to nie moja wina, nie mogłam tego przewidzieć. W rękawiczkach (które są śliskie) jest mi bardzo trudno go utrzymać.W miejscach publicznych pies musi być na smyczy, nic mnie to nie obchodzi że jest niegroźny czy maleńki.  Właściciel wchodząc w przestrzeń publiczną jest odpowiedzialny za niego. Musi mieć nad nim kontrolę.Tak jest w prawie i koniec. Ludzie z wioski nie zdają sobie z tego sprawy. Ich zwierzak może stanowić zagrożenie dla innych. Nawet jeżeli jest to mały piesek, który nigdy nie ugryzie.Chodzą z psem bez smyczy...nie mają nad nim kontroli, no bo jak można mieć kontrolę nad psem gdy jest on od nas oddalony? Niby, że znają swojego pupila ale nigdy nie wiadomo.Uważają, że pies na smyczy powinien chodzić, ale tylko w mieście!  Wieś to miejsce ,,dzikie" nikt tu tego nie będzie sprawdzał.

Są w wiosce takie osoby, którym pies jest po prostu nie potrzebny. Nie mówię tu o psach łańcuchowych, bo wiadomo warunki czasem nie pozwalają. Mam na myśli ludzi, których psy są PUSZCZANE na ulicy. ,,Tofik chcesz na spacer? To pobiegaj!" - mówi pan Y otwierając furtkę i wypuszczając psa  na ,,spacer", na ,,wyhasanie się". Co za ludzie!? Puszczając swoje zwierzę na ulicę, nie są świadomi, że są za niego odpowiedzialni. Czasami mam wrażenie, że chcą się po prostu pozbyć tego zwierzęcia. Samochód i po psie...Te ,,ulicowe" psy często chodzą za nami jak idziemy na spacer, są głodne i czują smaczki. Zdarzy im się czasem z nami pójść. Najgorsze jest w tym to, że ludzie wcale się tym nie przejmują...



Oprócz tych puszczanych psów są takie, które na tej ulicy po prostu mieszkają. Ludzie nie mają gdzie je trzymać i żyją te psy sobie tak na ulicy. Te osoby nawet nie starają się te psy zamykać. To nie w porządku z tymi ludźmi, którzy chodzą z psami na smyczy. Taki brak szacunku. A przecież można psa przywiązać do jakiejś długiej linki na podwórku, w cieniu dać pić, jeść. Zawsze będzie bezpieczniej i mądrzej. Jest dużo ludzi, którzy chcą mieć psa, wiedzą że jest to duża odpowiedzialność, mają warunki odpowiednie itp. A tu w wiosce te psy się po prostu ,,marnują".
Piszę tu o właścicielach, którzy postępują źle. Ale są też dobrzy właściciele, którzy dobrze traktują psy.  Nie zapominajmy o nich.

Czyli podsumowując:  niektórzy ludzie w wiosce źle traktują psy, nie są świadomi, nie wiedzą że są za te zwierzęta odpowiedzialni. Chodzą z psami bez smyczy w miejscach publicznych, uważając że robią dobrze. Mam nadzieję, że chociaż część z was dotarła do końca. Koniecznie napiszcie, jak jest u Was i czy mieliście podobne sytuacje. Napiszcie też co uważacie o naszej i co ogólnie myślicie o tym temacie.


Pozdrawiamy!
Majlo&Wera