Wodne szaleństwa

Mieszkamy na Mazurach i mamy rozbrykanego szczeniora, więc dziwnie byłoby w gorący dzień nie pójść z nim nad jezioro. Do jeziora mamy niecałe 700 metrów, dlatego często tam jesteśmy. Jest blisko i pies się nie męczy. My leżymy na trawce a Majlo sobie hasa w wodzie.Dzisiaj opiszemy taki właśnie wypad....

J. Mokre

 Jest gorący dzień. Bierzemy smycz, podpinamy psa i ruszamy! Najpierw idziemy trochę przez wieś, gdzie jest dużo psów. Majlus część psów ignoruje (brawo my!). Następnie wchodzimy w las (oczywiście na smyczy) i Majli chodzi ładnie przy nodze ( niedługo post o chodzeniu na smyczy).
Po piętnastu minutach zza zakrętu pojawia się nasze jezioro. I tu się zaczyna wodne szaleństwo!!!









Majlo jak widać super się bawił!








                                                                                                                 Do następnego posta!
                                                                                                                       M&J&W


Witajcie!

Najpierw wypadałoby się przedstawić, więc my to Julia i Weronika a nasz pies to Majlo. Założyliśmy tego bloga, ponieważ chcieliśmy podzielić się z Wami naszymi przygodami.Będą tu recenzje zabawek oraz inne fajne rzeczy. Mamy nadzieję że blog Wam się spodoba i będziecie stałymi czytelnikami. Zapraszamy do zakładek!

A to kilka zdjęć Majla :


Taki byłem mały





                                                       OJ, KTOŚ SIĘ TU WEPCHAŁ!








Do następnego posta! 
M&J&W