Zdjęcia Majla teraz i kiedyś

Pewnie każdy fotograf ma tak, że przychodzi taki czas, w którym przegląda swoje starsze zdjęcia a potem te nowsze i myśli ,,kurcze, ale się zmieniły". I to na lepsze...Dzisiaj ja chciałabym pokazać Wam różnicę pomiędzy starszymi zdjęciami Majla a tymi nowszymi. Jesteście ciekawi? Zapraszam do czytania!
W poprzednim wpisie dowiedzieliście się, że interesuję się fotografią i posiadam lustrzankę od wakacji 2016. Zanim jednak ta lustrzanka u mnie zagościła, fotografowałam takim małym, kompaktowym aparatem, którego potocznie nazywa się ,,małpką". Robił on zdjęcia średniej jakości, czasem nawet strasznej. To właśnie nim sfotografowałam pierwsze chwile Majla w naszym domu oraz dalsze jego miesiące. Przesiadka na aparat lepszej jakości spowodowała, że bardziej zagłębiłam się w fotografię. Zaczęłam czytać, poznawać, próbować aż w końcu się nauczyłam. Poznałam swój aparat. Przysłona, balans bieli, ISO...Te pojęcia kiedyś były dla mnie czarną magią. Teraz już nie...

Kiedyś:  Nie zwracam uwagi na tło, jakie znajduje się za modelem. W moim centrum uwagi jest tylko szczeniak.
Teraz:  Pierwsze o czym pomyślę to tło. Nie pozwalam aby model został przez nie przytłoczony.


Kiedyś:  Nie patrzę na ustawienia. Automatyczny i ruszam!
Teraz: Sama ustawiam wartość przysłony, ISO itp. Manualny to mój przyjaciel!


Kiedyś:  Nie zważam, na to, że mojemu modelowi się nudzi.
Teraz: Model jest zmęczony - kończę sesję.


Kiedyś:  Fotografuję zwyczajne czynności Majla, jak siedzi, leży itp.
Teraz: Staram się wymyślać fajne ujęcia, np. jak Majlo siedzi na kłodzie, skacze z belki, robi wiewióra na drodze lub jak łapami opiera się o pień.


Kiedyś: Nie wierzę w możliwości swoje i Majla. On nie zeskoczy lub ja go nie uchwycę.
Teraz: Nie poddaję się, próbuję. Efekty są coraz lepsze.


Kiedyś: Uważam, że zwyczajne zdjęcia na podwórku wystarczą.
Teraz:  Kadry leśne są piękne!


A Wy, jak sądzicie? Dużo zmieniły się moje zdjęcia? Z wielką chęcią poczytam Wasze opinie.


Zostawcie linki do swoich blogów!
Werka&Majlo